Stefan Gierowski

Wojciech Głogowski

   Ryszard Grzyb

   Zbigniew Makowski

   Jadwiga Maziarska

   Jarosław Modzelewski

   Łukasz Stokłosa

   Monika Szwed

   Janusz Tarabuła

   Danuta Urbanowicz

   Andrzej Wróblewski

   Jurry Zieliński

   Erwina Ziomkowska
   
   ...więcej

NIE DOSYĆ, ŻE KALECTWO, TO W DODATKU WIECZNOŚĆ

Jarosław Modzelewski

18 stycznia - 28 lutego 1995

Galeria Zderzak, Sławkowska 1

 

INFORMACJA PRASOWA:

Jarosław Modzelewski ur. w 1955 roku. W latach 1975-80 studia na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowni prof. Stefana Gierowskiego. Mieszka i pracuje w Warszawie. Stale współpracuje z Galerią Zderzak.

Ważniejsze wystawy indywidualne:
1983 Kilka szkiców i obraz, Pracownia Dziekanka, Warszawa
1987 Mam 32 lata i mieszkam w Warszawie, SARP, Warszawa
1989 Tato! rączki to ludziki! Tato! rączki to armatki!, Galeria Zderzak
1990 Moje obrazy w Białymstoku, Muzeum Okręgowe, Białystok
1992 Samotność człowieka wobec wykonywanych czynności w ujęciu plastycznym, Galeria Zderzak
Galeria na Mazowieckiej, ZPAP, Warszawa
1994 Nadzieja jako wynik uporczywego trwania w smutku i samotności, Centrum Sztuki Współczesnej, Zamek Ujazdowski, Warszawa; Państwowa Galeria Sztuki, Sopot;
BWA, Katowice
1983-1993 Udział w wystawach i wystąpieniach GRUPPY.

Jarosław Modzelewski pokazuje w Zderzaku swoje nowe obrazy, powstałe od sierpnia do listopada 1994 roku.

To, co składa się na dzieło Jarosława Modzelewskiego może być poczytane za kwintesencję malarstwa dnia dzisiejszego: uproszczony przekaz będący wyraźnym przesłaniem skierowanym do widza, jest inteligentnie skonstruowanym moralitetem, którego kompozycja i sposób malowania dalekie są jednak od moralizatorstwa.
Ryszard Ziarkiewicz, wstęp do katalogu wystawy
„Nadzieja jako wynik uporczywego trwania w smutku i samotności"

Malarstwo Jarosława Modzelewskiego jest też rzadkim dziś malarstwem poddanym rygorowi intelektu, temu, co czyni je spójnym, całościowym, co dąży do syntezy jak najobszerniejszych regionów artystycznej i umysłowej aktywności człowieka, i temu, co szlachetnie upraszcza, porządkuje rzeczywistość, nie gubiąc przy tym jej cech oryginalnych. Zdaje się, że o taki intelektualizm w malarstwie upominał się Andrzej Wróblewski.
Mirosław Ratajczak, Nadzieja, ODRA 911994

1

 

2

 

3

ARTYKUŁY I RECENZJE:

Jarosław Modzelewski, Widzenia na jawie, rozm. Katarzyna Bik, "Gazeta w Krakowie", dodatek do "Gazety Wyborczej" 21.01.1995

Barbara Wróblewska-Bogoon, Ten snajper Modzelewski, "Echo Krakowa", dodatek do "Gazety Krakowskiej" 30.01.1995

Bożena Gierat-Bieroń, Wieczność kalectwa, "Rzeczpospolita" nr 24/1995

Andrzej Szczerski, Kaleka na wieczność, "Na Przeciw" nr 7/1995

Karolina Sobotka, Nie dosyć, że kalectwo, to w dodatku wieczność, "Exit" nr 2/1995 cz.1, cz.2

Bożena Gierat-Boroń, Jak promować polską kulturę, "Rzeczpospolita" nr 29/1995

 

 

 

 

KATALOG:

1