Monika Chlebek

   Dawid Czycz

   Stefan Gierowski

   Ryszard Grzyb

   Zbigniew Makowski

   Jadwiga Maziarska

   Jarosław Modzelewski

   Łukasz Stokłosa

   Monika Szwed

   Janusz Tarabuła

   Danuta Urbanowicz

   Andrzej Wróblewski

   Jurry Zieliński

   Erwina Ziomkowska
   
   ...więcej

Wspomnienie o Witoldzie Urbanowiczu (1931-2013)

CREATOR: gd-jpeg v1.0 (using IJG JPEG v62), quality = 90 Wczoraj, 2 grudnia, w szpitalu w Nowej Hucie zmarł Witold Urbanowicz, malarz urodzony w 1931 roku w Oszmianie w województwie wileńskim. Mąż malarki Danuty Urbanowicz.

Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, należał do Grupy Nowohuckiej (Julian O. Jończyk, Janusz Tarabuła, Danuta i Witold Urbanowiczowie, Jerzy Wroński) oraz do Grupy Krakowskiej.

Był jednym z najciekawszych przedstawicieli polskiego nurtu Malarstwa Materii, twórcą legendarnych obrazów w tej poetyce, takich jak "Srebrny" (1959), "Skóra" (1960), "Złoty" (1961).

W 2000 roku wystawialiśmy jego obrazy na historycznym pokazie Grupy Nowohuckiej w Galerii Zderzak, któremu towarzyszyło pierwsze w polskiej historii sztuki opracowanie tego nurtu w postaci monografii Grupy Nowohuckiej ("Malarstwo Materii 1958-1963. Grupa Nowohucka", pod red. Marty Tarabuły, Kraków 2000).

Mówił wtedy: "Byliśmy nietypową awangardą - nie walczyliśmy z nikim i z niczym. Nasze obrazy były nieefektowne, smutne i milczące. Wyrażały jednak stan ducha pokolenia ludzi, którzy przeżyli wojnę i nie widzieli przed sobą żadnych optymistycznych perspektyw."

2W 1960 roku pisał: "W moim malarstwie dążę do absolutnego spokoju i ciszy. Dzięki temu, że tworzę jeden przedmiot, nie maluję przedmiotów. Jeśli chodzi o materię uważam, że można malować wszystkim: piaskiem, cementem, szmatami, można szyć, szlifować itp. Dążę do tego, aby obraz był sam w sobie, tak jak samo w sobie jest drzewo i kamień. Obraz nie powinien być iluzją rzeczywistości, ale rzeczywistością własną, kierującą się własnymi prawami. Uważam, że obraz powinien być absolutnie zamknięty i w pewnym sensie niedostępny, dopiero oglądający musi go odkryć na nowo."

W 2008 roku Muzeum Sztuki Współczesnej w Radomiu opublikowało poruszające wspomnienia z jego dzieciństwa spędzonego na Kresach oraz artystycznej młodości w Krakowie (kat. "Danuta i Witold Urbanowicz. Obrazy z lat 1957-2007", pod red. Mieczysława Szewczuka, Radom 2008).

Witold Urbanowicz był artystą z epoki kiedy o malarstwie dyskutowano z najwyższym duchowym napięciem, zaciekle i dowcipnie. "Pamiętam jak Andrzej Wróblewski zaprosił mnie raz na korekty (malował wtedy tę kobietę z miednicą w brzuchu, co wisi w Muzeum Narodowym w Krakowie). Malował krzesełko, kolorowo, a ja mu mówiłem, że nie ma w tym materii, jeden kolor ma wiele kolorów, a on się śmiał..."

foto: Witold Urbanowicz, "Skóra", technika własna, 122 x 120,5 cm, 1960