I. Dzieła polskich klasyków
Gromadzone od 1985 roku w trakcie działalności Galerii Zderzak, prywatnej instytucji związanej z ruchem kultury niezależnej w czasach podziemnej Solidarności, a po przełomie politycznym 1989 roku – pioniera nowoczesnego rynku sztuki w Europie Wschodniej, niezależnego instytucjonalnie i opiniotwórczo.
Właścicielom Galerii – Marcie Tarabule i Janowi Michalskiemu, historykom i krytykom sztuki – udało się zebrać utwory o wyjątkowym znaczeniu i pięknie. Zarodkiem Kolekcji stały się ważne dzieła ruchu Nowej Ekspresji (Nowych Dzikich) i jego spadkobierców, w których wyraża się romantyczny i wolnościowy duch Zderzaka. Takie jak obraz „Umywajetsja, utirajetsja, odiewajetsja” Jarosława Modzelewskiego z 1985 roku.
Galeria tworzyła wartości w czasach radykalnych przemian i permanentnego niedostatku – wprowadzała innowacje, przywracała pamięć, łączyła stare i nowe pokolenia, zachowywała krytycyzm, będąc w swojej branży ewenementem w skali światowej. Wszystkie skromne przychody przeznaczała na rozwój działalności. Dzięki ogromnej pracy, świadomości historycznej i bezkompromisowo nakreślonym celom badawczym Zderzak odkrył, ochronił i twórczo zinterpretował m.in. dzieła Andrzeja Wróblewskiego i Jurrego Zielińskiego, artystów istotnych dla polskiej kultury i powszechnej historii sztuki. Fundamentem Kolekcji stały się również dzieła mistrzów nowoczesności: Stefana Gierowskiego, Jadwigi Maziarskiej, Zbigniewa Makowskiego, Janusza Tarabuły, Zbigniewa Horbowego.

Skromne czuwanie, z cyklu Zmowa rajskich banitów
olej, płótno, 150 x 200 cm, 1970
„Odkryj – poznaj – chroń!”
Dewiza działalności Zderzaka była w Polsce po roku 1989 zaskakującym novum. Nie wyobrażano sobie, aby prywatna galeria dobrowolnie nakładała na siebie misję kojarzoną wyłącznie z uciążliwymi obowiązkami instytucji państwowych. A motywacja Marty Tarabuły i Jana Michalskiego była zupełnie oczywista – wynikała z jasnej świadomości historycznej, wysokich kryteriów estetycznych i poczucia obowiązku. I wielkiej ciekawości poznawczej.
Skala zniszczeń dokonanych w Polsce w XX wieku przez dwie wojny światowe i komunistycznych okupantów była przytłaczająca, trudna do ogarnięcia. Przed młodymi intelektualistami zajmującymi się sztuką rysował się krajobraz białych plam – ogrom pracy, którą należało wykonać, aby choć w części odzyskać to, co zostało utracone, zdewastowane, przemilczane, przeinaczone, zaniedbane. Należało urządzić dom na nowo, nie lekceważąc żadnych wartości.
Odkryj!
Dlatego działalność Zderzaka była od początku – odkrywaniem. Na wszystkich dostępnych i możliwych polach – młodej sztuki polskiej i obcej, i zapoznanych zjawisk artystycznych z lat minionych. Odkrycie „Rozstrzelania II” i pełni twórczości Andrzeja Wróblewskiego (1994) było wstrząsem dla elit kulturalnych, wywołało sprzeciw i niezrozumienie z jednej strony, a entuzjazm z drugiej. Wyzwoliło nowe siły twórcze. W tym pierwszym, pionierskim okresie oparciem i inspiracją dla poszukiwań Galerii była warszawska Gruppa, z jej głodem wartości, szlachetnymi aspiracjami artystycznymi, potrzebą opisu codzienności i odniesieniem do historii.
Poznaj!
Od artykułu Marty Tarabuły o malarstwie Neue Wilde („Res Publica”, 1987) i recenzji Jana Michalskiego z wystawy Grzyba („Oj, dobrze już”, 1986) odkrywaniu towarzyszyła refleksja. Nie ma poznania bez korzeni (nie ma poznania sztuki bez odniesienia do korzeni kulturowych) – to założenie było wtedy rewolucyjne, niemal na miarę odkrycia grawitacji. Z powodów wymienionych wyżej, przyświecało krytyce i refleksji uprawianej w Galerii. Głębszemu poznaniu służyła hermeneutyka – odkrycie wątków buddyjskich i wielu wizji zbawienia u Wróblewskiego, filozofii presokratyków w sztuce Jurrego, teologicznego podłoża malarstwa materii Tarabuły, nie byłoby możliwe bez zasady „nihil sine gravitas”.
Chroń!
W etycznym nakazie ochrony zawarte jest nie tylko zapewnienie dziełom bezpieczeństwa w postaci miejsca w magazynie, opieki konserwatorskiej i informacji. Wyrzeczenie się korzyści z wprowadzania cennych nabytków do obrotu handlowego wymagało od Galerii w trudnych czasach pewnego hartu ducha. Wysokie kryteria estetyczne służyły ochronie osiągnięć wybitnych artystów, tworzyły zaporę przed trywializacją. Ocena jakości i klasy artystycznej dzieł była podstawą weryfikacji zbiorów Zderzaka. Widać to dobrze dziś, gdy w polityce zakupowej muzeów publicznych przeważają kryteria kulturowe.













