Aktualia

Jan Michalski„DUCHY OPIEKUŃCZE”

Archiwum Galerii Zderzak uprzejmie zaprasza na klubową premierę tomu opowiadań śląskich

„DUCHY OPIEKUŃCZE”

w piątek 12 lipca 2024 o godz. 19:00. Wstęp wolny.
R.S.V.P.Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl

„Duchy opiekuńcze” to zbiór prozy poetyckiej, zawierający dwadzieścia pięć utworów. Dobre duchy i robotnicze osiedla pochodzą z Górnego Śląska. Utwory podzielone są na trzy grupy: Refleksy, Opowiadania, Pseudomorfozy. Opowieści sięgają końca XIX wieku, a kończą się na czasach współczesnych. Portrety Ślązaków, odcienie gwary śląskiej, mistyczne krajobrazy szkicowane są z rzeczową czułością. Książka należy do gatunku Bildungsroman. Przemijanie pokoleń i rzeczy nasyca ją refleksją filozoficzną i religijną. 

Podczas wieczoru autorskiego w sprzedaży znajdzie się 30 egz. numerowanych i sygnowanych. Przewidziane jest czytanie opowiadań „Kostka domina”, „Pogrzeb”, „Krew”, „Paczka”. Zapraszamy!

Sztuka Quiringha van Brekelenkama

jako „miejsce pamięci” (lieu de mémoire)wspólnoty katolickiej w XVII-wiecznej Holandii

Wprowadzenie: Jan Michalski „Och, jakie ciemne obrazy… Metanarracje Van Brekelenkama”

w piątek 10 maja 2024 o godz. 17:00.

Wstęp wolny. R.S.V.P.Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl Przypominamy, że fotografowanie obiektów na wystawie wymaga uzyskania licencji.

Czy to, co widać na obrazie, jest tym, czym jest? Spotkaniem Rybaka i Prządnika? Przykładem malarstwa gatunkowego z kręgu fijnschilderów z Lejdy?

Badania podjęte przez Zderzak mówią: „tak i nie”. Piękny obraz Van Brekelenkama z kolekcji Rijksmuseum w Amsterdamie ma drugie dno: przedstawia tajną misję papieską w protestanckiej Holandii, Missio Hollandica. Przybysz z koszykiem i wędką to Jezuita albo Dominikanin – misjonarz katolicki w przebraniu. Patrzy na Prządnika z uwagą i troską, Prządnik patrzy na niego z wyczekiwaniem i nadzieją. Między nimi leżą dwa kawałki przeciętej liny okrętowej.

Sztuka Quiringha van Brekelenkama okazała się miejscem pamięci (lieu de mémoire) katolików w XVII-wiecznej Holandii – obywateli dyskryminowanych z powodów politycznych i religijnych, pozbawionych duszpasterzy, usiłujących odtwarzać w wyobraźni zniszczone i utracone kościoły, pielgrzymujących do ruin miejsc świętych. Artysta używał metajęzyka czytelnego wyłącznie dla swojej wspólnoty religijnej. Nasze studia nad jego malarstwem pozwoliły, po kilku wiekach, na rozszyfrowanie przesłania, otworzyły nowe pole interpretacji. Nazwaliśmy je „przestrzenią znaków dyskretnych” -przestrzenią Van Brekelenkama.

Opowiemy o tym, żegnając się z wystawą Mistrza z Lejdy, malarza ubogich ludzi pracy, tworzących Kościół Żywy. Ludzkie ciepło malarstwa Quiringha zostaje z nami. Cieszymy się, że dwa pierwsze spotkania z jego obrazami z Państwa aktywnym udziałem, w lipcu 2022 i kwietniu 2023 roku, przyniosły dobry plon.

PRL W KRZYWYM ZWIERCIADLE.

Dyskusja o wystawie w MNK 

w piątek 12 kwietnia 2024 o godz. 17:00. Wstęp wolny, ilość miejsc ograniczona.
R.S.V.P.Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl Przypominamy, że fotografowanie obiektów na wystawie wymaga uzyskania licencji.

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” jest czwartym etapem maratonu, który urządził w Muzeum Narodowym w Krakowie dyrektor Andrzej Szczerski wespół z prof. Piotrem Juszkiewiczem z Poznania. Zamiana muzeum w Instytut Historii Sztuki, który realizuje program naukowy swojego dyrektora i jego poznawcze hobby – badanie nowoczesności w Europie Środkowej – nie była sama w sobie niczym złym. Ubolewano wprawdzie, że to stanowczo zbyt mało i że temat tak ważki wymagałby większego rozmachu w postaci ośmiu, a nawet szesnastu wystaw rozciągniętych na całą dekadę, i znacznie większej listy płac, ale trudno: dobre i cztery.

Niestety, już poprzednia produkcja budziła swoim poziomem uczucia mieszane. Potężną rzeźbę Dunikowskiego wystawiono komicznie w ciasnym kątku. Stłoczenie na jednej ladzie, jak torty w cukierni, konstruktywistycznych rzeźb przestrzennych było rażącym błędem, który usprawiedliwiano niechęcią do komunizmu i pobudkami patriotycznymi. Edukacja brała górę nad estetyką, pedagogika nad sztuką. Gorące uczucia narodowe nie mogły przysłonić nieudolności wykonawczej. Czy dzieła sztuki powinny być zabawkami akademików, ilustracjami uczonych wywodów? Dlaczego je tak karać? Czy nie należy szanować ich autonomii?

Ostatnia wystawa budzi opinie skrajne i napawa troską. „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” duetu Szczerski-Juszkiewicz jest pod wieloma względami szmirą! Szmirą atrakcyjną! Reżyseria jest żywa, lecz wątpliwości wiele: od refleksji historycznej na poziomie podpisów w MOCAK-u, poprzez jadowity ton resentymentu, który przewija się w komentarzach, niezrozumiałe wybory, odosobnioną salkę sztuki czystej (sic!), aż do braków i opuszczeń, które każą autorów przedsięwzięcia podejrzewać o amnezję. Widać, że dobrze bawili się we własnym gronie folklorystyką PRL, a modernizm tym razem zszedł na plan dalszy. A może zlękli się jego wizji totalnej? Obraz jest krzywy, miejscami fałszywy. Pytanie, jakie to będzie miało skutki?

MONIKA LUFT

Archiwum Galerii Zderzak ma zaszczyt zaprosić na spotkanie z Autorką i dyskusję o książce

„Pejzaż z przemytnikiem. Jak wywożono z PRL dzieła sztuki i antyki”

Prowadzenie: mecenas Wojciech Bergier

w piątek 22 marca 2024 o godz. 17:00.
Podczas spotkania kwestujemy na rzecz Hospicjum św. Łazarza w Krakowie.

R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl Przypominamy, że fotografowanie obiektów na wystawie wymaga uzyskania licencji.

Recenzowana praca naukowa, której nakład wydawca sprzedał na pniu – co to takiego? 

To „Pejzaż z przemytnikiem”, książka Pani Moniki Luft, wydana w końcu zeszłego roku. Autorka opisała siatkę przemytników złota i artefaktów, działającą w PRL od poł. lat 50. do początku lat 70., pracę służby bezpieczeństwa, proces sądowy i kulturowe pokłosie wielowątkowej sprawy kryminalnej, która miała reperkusje dyplomatyczne.

Książka, oparta na źródłach archiwalnych, z obszerną literaturą, ma przejrzystą konstrukcję narracyjną. Życiorysy jej bohaterów – przedsiębiorców, kolekcjonerów, historyków sztuki, działaczy partyjnych i państwowych, pracowników wywiadu cywilnego i wojskowego, prawników, dyplomatów, enigmatycznych szubrawców – przydają jej głębi poznawczej. Zainteresowanie losami i motywacjami ludzi oraz żywa narracja odróżniają książkę Moniki Luft od produkcji akademickiej, a zbliżają do reportażu historycznego, biografistyki, pitawalu, co przyczyniło się niewątpliwie do jej sukcesu rynkowego. Autorka szuka prawdy w złożonej przeszłości – warstwa mądrościowa jej książki, choć nieoczywista, jest godna odnotowania. 

Z perspektywy historii gospodarczej „Pejzaż z przemytnikiem” jest wartościowym przyczynkiem do wiedzy o rynku sztuki w PRL. Przeregulowany w stopniu absurdalnym, składał się on głównie z „czarnej strefy” oraz fasadowego przedsiębiorstwa państwowego, maskującego prawdziwy stan rzeczy – brutalne wywłaszczenie i grabież (o dwóch ciekawych wyjątkach koncesyjnych opowiemy na spotkaniu). Jest więc fenomenem trudnym do zbadania, a wartym poznania. Tym bardziej, że cień tego gigantycznego szaberplacu długo jeszcze będzie rzutował w przyszłość. 

Spotkanie poprowadzi mecenas Wojciech Bergier – doświadczony karnista, znawca prawa autorskiego i problematyki restytucji dzieł sztuki, dyplomata, reportażysta, współpracownik „Tygodnika Powszechnego”.

Human Warmth. The Art of Quiringh Gerritsz. van Brekelenkam (1622-1669)

Archiwum Galerii Zderzak ma zaszczyt zaprosić na spotkanie z autorami katalogu Quiringha van Brekelenkama pod honorowym patronatem Ambasady Królestwa Holandii

Z udziałem prof. Marcina Polkowskiego (KUL), dr Aleksandry Sikorskiej-Krystek i Jana Michalskiego 

w sobotę 24 lutego 2024 o godz. 13:00. Wstęp wolny.
R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl

„Human Warmth” – katalog pierwszej w historii wystawy Quiringha van Brekelenkama – zawiera artykuły o życiu i środowisku malarza, o poetyce jego obrazów, o malarstwie fijnschilderów z Lejdy, o kulturze mniejszości katolickiej w protestanckiej Lejdzie, o odkrywaniu Mistrza w XIX wieku, o religijności jego malarstwa, o zagadnieniach konserwatorskich, o metajęzyku sztuki van Brekelenkama. Kilka problemów badawczych poruszono w tym kontekście po raz pierwszy, co naświetlą Państwu uczestnicy spotkania. Publikacja o charakterze naukowym została wydana w małym nakładzie. Jest czwartym największym przedsięwzięciem w historii Zderzaka – po książce „Andrzej Wróblewski nieznany” (1994), katalogu raisonné Jarosława Modzelewskiego (2006) i monografii „Jurry. Powrót artysty” (2010).

LUCA DI TOMMÈ (ca. 1330-1389)

Św. Franciszek z Asyżu

komentują Ignacy Czwartos i Janusz Tarabuła

w piątek 2 lutego 2024 o godz. 17:00. Wstęp wolny.
R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.plObowiązują stroje wieczorowe. Pojedyncze róże mile widziane: białe, żółte, różowe, jak na witrażu Stanisława Wyspiańskiego.

Przemiana
Luca di Tommé skupia uwagę na wyrazie twarzy św. Franciszka. Chwyta napięcie: rysy ściągnięte bólem, zaskoczenie, trwoga, zrozumienie, posłuszeństwo. Umiera Franciszek – zmartwychwstaje Chrystus (Rz 6:2-23). Sieneński Mistrz namalował moment przemiany z surową prostotą. Obraz, na który długo czekaliśmy, jest zaiste osobliwy. Ma to, co kochamy w sztuce średniowiecza, i zarazem to, czego nie dostaje sztuce naszych czasów. A czego zwyczajnie potrzebujemy. „Prawda jest tak czysta – zauważyła nasza ulubiona mistyczka – że gdyby dopuszczono domieszkę czegoś innego, nie byłaby to już prawda”.

Spory nauki wokół autorstwa obrazu
Część uczonych włoskich uważa, że obraz, który stanowił lewą stronę tryptyku ołtarzowego, jest starszy i został namalowany przez malarza z Pizy. Jako rzadki przykład szkoły pizańskiej byłby niezwykle cenny. Taka opinia dyrekcji trzech muzeów toskańskich (Pinacoteca Nazionale di Siena, Museo di San Marco we Florencji, Museo Nazionale di San Matteo w Pizie) sprawiła, że Ministerstwo Kultury nie udzieliło zgody na wywóz dzieła za granicę.

Gwelfowie i gibellini
Franciszkanizm żyje w sztuce Janusza Tarabuły od czasów malmatu. Kolekcji Zderzaka towarzyszyła więc „od zawsze” niewidzialna osoba Biedaczyny z Asyżu. Nestor Grupy Krakowskiej opowie o swoich inspiracjach franciszkanizmem na piątkowym spotkaniu. O komentarz poprosiliśmy także Ignacego Czwartosa ze względu na oryginalne portrety zakonnic polskich, które namalował ćwierć wieku temu.

Kolekcja jako piękna całość
„Święty Franciszek z Asyżu” z XIV wieku jest ostatnim nabytkiem do naszej kolekcji. W piątek, po trzydziestu dziewięciu latach pracy, nastąpi jej domknięcie. W tym dniu wartości, które ją tworzą, znajdą się w równowadze, a elementy, z których się składa, będą patrzeć na siebie z miłością i oddaniem. Czasoprzestrzeń zostanie zakrzywiona i Kolekcja Zderzaka stanie się sferą. W nadchodzących miesiącach wybierzemy się w kilka podróży po jej powierzchni i do jej wnętrza.

87 wizji Marii Magdaleny 

Opowieść o karze i odkupieniu

JAN MICHALSKI

w piątek 29 grudnia 2023 o godz. 17:00. Wstęp wolny.
R.S.V.P.Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl Przypominamy, że fotografowanie obiektów na wystawie wymaga uzyskania licencji.

Zderzak to jedyne miejsce w Polsce, gdzie wartościowej sztuce towarzyszy hermeneutyka. Zawsze wiodąca w głębiny ludzkiego ducha, oryginalna i w jakimś stopniu odkrywcza, jako nauka służy rozumieniu, jako sztuka niczemu absolutnie nie służy. W najbliższy piątek zapraszamy na opowieść o skromnym i czarującym dziele – zeszycie rysunków z 1610 roku przechowywanym w klasztorze karmelitanek w Careggi. Prawie nieznane, przesuwają się przed oczami jak sen albo film.

W roku 1478 w katedrze Santa Maria del Fiore we Florencji doszło do zbrodni. W czasie mszy świętej rodzina Pazzich dokonała zamachu na Giuliana i Lorenza Medicich. Próba przejęcia władzy w mieście nie powiodła się. Zamachowców zlinczowano, ich olbrzymi majątek zagrabiono, a imię rodowe objęto okrutną karą damnatio memoriae. Sto lat później do klasztoru Santa Maria degli Angeli wstąpiła niezwykła, siedemnastoletnia dziewczyna. Caterina de’ Pazzi przyjęła imię Marii Magdaleny. A ostrzegali ją o. Jezuici, że dzieją się tam dziwne rzeczy…

QUIRINGH VAN BREKELENKAM (1622-1669) Ludzkie ciepło. Pierwsza wystawa monograficzna

w piątek 15 grudnia 2023 o godz. 13:00. Wstęp wolny.

R.S.V.P.Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl Przypominamy, że fotografowanie obiektów na wystawie wymaga uzyskania licencji.

Pierwsza w historii wystawa monograficzna Quiringha van Brekelenkama jest niespodzianką dla miłośników i badaczy sztuki holenderskiego Złotego Wieku na świecie. 

Na wystawie zobaczymy dziewięć obrazów z Kolekcji Zderzaka. Pięć z nich jest katalogowanych w bazie RKD z Hagi, cztery są przypisywane Mistrzowi, w tym jeden sygnowany i datowany. Nasza skromna wystawa ma być, jak zwykle w przypadku odkryć artystycznych Zderzaka, otwarciem drzwi – wstępem do dużej retrospektywy w ojczyźnie malarza, która ukaże jego sztukę we właściwym świetle i ustali kanon dzieł. Dobrze się składa, że obrazy pochodzą ze wszystkich okresów twórczości i obejmują prawie cały jej zakres tematyczny.  

Nasza interpretacja malarstwa Quiringha jest nowatorska. Skupia się przede wszystkim na symbolicznej przestrzeni tajnego Kościoła, czyli wspólnoty katolików w protestanckiej Lejdzie. Uznaliśmy, że ta milcząca przestrzeń wartości czyni przesłanie sztuki Quiringha wyjątkowym. Temat nie został podjęty przez współczesnych historyków sztuki, skupionych głównie na splendorze malarstwa Złotego Wieku. Metajęzyk sztuki Quiringha ignorowano, dlatego nikt, aż do tej pory, nie naszkicował duchowego portretu artysty.

Quiringh był malarzem ludzi pracy z niższych klas społecznych. Malował warsztaty rzemieślników, stragany sprzedawców, domowników zajętych codzienną krzątaniną. „Uroczy malarz, któremu zawdzięczamy tak wiele skromnych i delikatnych arcydzieł, artysta zręczny i serdeczny, błyskotliwy i sumienny interpretator holenderskiego życia” – pisał o nim z podziwem i wdzięcznością francuski badacz Henry Havard w XIX wieku. Istotą sztuki Quiringha jest ludzkie ciepło, płynące z ewangelicznego nakazu solidarności: „Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe. Bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie” (Gal 6). To czyni Quiringha bliskim Galerii Zderzak, założonej w czasach podziemnej Solidarności i politycznego ucisku.

Zbieranie obrazów van Brekelenkama ma swoją tradycję w historii polskiego kolekcjonerstwa. Kilka obrazów należało do Stanisława Augusta Poniatowskiego, ostatniego króla Polski. Królewska kolekcja obrazów i idea powołania Galerii Narodowej, dziś aktualna bardziej niż kiedykolwiek, były dla nas naturalną inspiracją. 

PROSZĘ PAŃSTWA, ZAMYKAMY!

Maziarska a teatr Kantora

w piątek 3 listopada 2023 o godz. 17:00. Uwaga: każdy przynosi ze sobą świeczuszkę w celu obserwacji obrazów w świetle migotliwym. Wstęp wolny.
R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl Przypominamy, że fotografowanie obiektów na wystawie wymaga uzyskania licencji.

Jadwiga i Tadeusz… Ileż wspomnień! 

Jak choćby pamiętne zdjęcie z 11 listopada 1968, na którym Tadeusz Kantor w podziemiach Pałacu Krzysztofory reifikuje Jadzię Maziarską za pomocą świecy. Drżący płomyk, przesuwany przed twarzą artystki, wprawia ją w stan katalepsji, wskutek czego usta otwierają się automatycznie, umożliwiając Mistrzowi sumienne oględziny. Jest dusza, czy jej nie ma? Twórca Teatru Śmierci, wielki metafizyk bytów najniższej rangi, zachwyca się przemianą przyjaciółki w marionetkę. Odżywa w nim duch doktora Ochorowicza, którego książki czytał w dzieciństwie, ukryty przed Matką w drewutni. 
„- Tadeuszek! Tadeuszek, odezwij się! Wiem, gdzie jesteś, wiem na pewno! Ochór znowu zniknął z biurka Tatusia, oj…” 
Szelmowski uśmiech Mistrza, widoczny pod maską Pulcinelli, mówi wszystko. 

Serdecznie zapraszamy świadków spektakli teatralnych Kantora. Podzielimy się wspomnieniami o ich atmosferze w towarzystwie Bogini Nieodpowiedzialności. A o godz. 17:30 będziemy uczestnikami eksperymentu o dużej doniosłości – obserwacji obrazów w świetle migotliwym, jak w jakiejś grocie Chauveta z górnego paleolitu. Doznanie zbiorowej halucynacji niewykluczone. Podbudowa teoretyczna zapewniona. Alkohole – sous le pont Mirabeau.

LORENZO LIPPI (1606-1665)

Dziewczyna, która weszła w ogień

w piątek 29 września 2023 o godz. 17:00. Wstęp wolny.

R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl

Archiwum Galerii Zderzak zaprasza na powitanie Mistrza

W pierwszej połowie XVII wieku malarstwo florenckie osiągnęło szczyty wyrafinowania. Plejadzie artystów, czerpiących z tradycji rodzimej, przewodził Lorenzo Lippi – malarz, poeta, intelektualista. Filozoficzne ramy jego sztuki tworzyła Scienza Nuova – poszukiwanie prawdy w księdze Natury. Cel artystyczny – „pura imitazione del vero”. Przyjaźnił się z Evangelistą Torricellim i Salvatorem Rosą, zachowywał niezależność sądu. Jak u Piera della Francesca i Leonarda da Vinci, połączenie matematycznego umysłu z wrażliwością kolorystyczną, dyscypliny kompozycyjnej z subtelnością i wdziękiem, dało malarstwo wysokiej próby. Cenione przez patrycjuszy, obrazy Lippiego pozostały we florenckich pałacach aż do czasów obecnych. W muzeach światowych jest ich znikoma ilość.

Twórczość artysty zaczęto odkrywać we Włoszech w drugiej połowie XX wieku. Dwadzieścia lat temu ukazała się monografia Chiary d’Afflitto, zawierająca katalog raisonné. Obraz, który zaprezentujemy w piątek 29 września, badaczka nazwała „sugestywnym płótnem, uznawanym za jedno z najwyższych osiągnięć Lippiego ze względu na ogromną ekspresję modelki i równowagę chromatyczną. Typologia twarzy i intensywny luminizm zbliżają dzieło do Tobiasza z Aniołem z Muzeum Narodowego we Wrocławiu” – zauważyła. W istocie, należymy do kilku krajów, które mogą cieszyć się trzema doskonałymi obrazami Lorenzo Lippiego w swoich zbiorach – jednym w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, dwoma w kolekcji Zderzaka. 

Czy wiemy, jak rzadki to gość? W przekonaniu, że mamy do czynienia z żywą inteligencją, z prawdziwą iskrą bożą, migocącą w czasoprzestrzeni, urządzimy Mistrzowi krakowskie powitanie z pompą. Zapraszamy!

Gromadzenie i rozpraszanie kolekcji sztuki

JAN MICHALSKI

Archiwum Galerii Zderzak uprzejmie zaprasza na odczyt i dyskusję w ramach rozrywek letnich
w piątek 1 września 2023 o godz. 17:00.
R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl

To, co gromadzone, ulega rozproszeniu, głosi prawo natury. Dlatego refleksja nad gromadzeniem i rozpraszaniem jest propedeutyką wiedzy o kolekcjonerstwie. 
„Głupcy gromadzą bogactwa, które stawiają ponad dobrami duchowymi, przez co drżą jak osiki. Szczęśliwy, kto nie ma nic, goły i wesoły żyje dniem dzisiejszym, jak na świat przyszedł, tak z niego zejdzie. Patrzcie na Wilhelma Zdobywcę, potężnego króla! Już na katafalku, przed mszą żałobną, obdarto zwłoki jego z szat i kosztowności, obcięto upierścienione palce, zgroza… Nie gromadź nic dla siebie, rozdaj wszystko ubogim!”. Tak argumentują kaznodzieje, i choć dla potrzeb retorycznych nieraz wyleją dziecko z kąpielą, nie można im odmówić racji. Jeśli gromadzenie wiąże się z odpowiedzialnością, ulgę przynosi zrzucenie jej brzemion. Gdyż, jak w każdej miłości, tak i w kolekcjonerstwie, uczucie szczęścia za pośrednictwem troski łączy się z uczuciem rozpaczy.

W piątek 1 września ukażemy, jak kolekcjonerzy sztuki radzą sobie z drugą zasadą termodynamiki. Kolekcjonerstwo jest bowiem występkiem przeciwko prawom natury. Po pierwsze dlatego, że piękno jest boskie i supranaturalne. Po drugie, z powodu działania czasu, który pożera od zewnątrz. Po trzecie, z powodu pożądliwości, która wypala od wewnątrz. Występując przeciwko prawom natury, kolekcjoner winien jednak coś o nich wiedzieć, aby przezornie i mądrze sprzyjać akumulacji wartości. Jakie są główne przyczyny rozpraszania kolekcji, prócz rabunku i dziedziczenia masy spadkowej? Jakie są główne powody gromadzenia, prócz pychy i ucieczki przed światem? Czemu polscy kolekcjonerzy „budują”, a nie gromadzą? Omówimy prawa ogólne, przedstawiając przykłady zwycięstw i porażek przechowane w pamięci zbiorowej ludzkości, w oparciu o założenia pesymistycznej teorii kultury. Jak zawsze, naszą pomocą będzie maszyna czasu – królewskie telero z weneckiego warsztatu Carpaccia.

Spotkanie z renesansowym obrazem-zagadką

DWADZIEŚCIA SIEDEM SZCZĘŚLIWYCH KOBIET

w piątek 11 sierpnia 2023 o godz. 17:00.
Uwaga: pęczki ziół obowiązkowe, na każdy znajdziemy wazon Zbigniewa Horbowego.
Wstęp wolny.
R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl

Wszystkie osoby, które
a. lubią zioła
b. cenią dobre malarstwo
c. kochają zagadki
mają w piątek wieczorem okazję dołączenia do orszaku dwudziestu siedmiu szczęśliwych kobiet. 

Pod dwoma i tylko dwoma warunkami:
1. przyniesienia do Galerii pęczku ziół
2. podzielenia się uwagami na temat obrazu przypisywanego naśladowcy Francesco Pesellino (Florencja, ca. 1422 – po 1457).

Andrzej Wróblewski i świadomość końca

JAN MICHALSKI

W piątek 7 lipca 2023 o godz. 17:00.Podczas spotkania kwestujemy na rzecz Hospicjum św. Łazarza w Krakowie.
R.S.V.P.Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl

Wystawa „Andrzej Wróblewski i po…” w Muzeum Narodowym w Lublinie jest okazją do filozoficznego spojrzenia na twórczość Wróblewskiego. Szczególnie owo niezbyt fortunne „i po…” zachęca do zmiany optyki. 

Dlatego w piątek 7 lipca przyjrzymy się sztuce i osobie nie z perspektywy nowego początku, a z perspektywy końca, pytając:

Co kończyło się w Andrzeju Wróblewskim? Jakie formy i treści kulturowe umierały w jego sztuce? Co nie znalazło kontynuacji?

Jaka była „świadomość końca” samego Artysty, pochodzącego z miasta, gdzie ta świadomość była wyczulona do granic?

Wykład będzie oparty na założeniach pesymistycznej teorii kultury, zajmującej się badaniem nieciągłości (nie mylić z filozoficznym nurtem pesymizmu). Teza, którą stawiamy, brzmi: sztuka Wróblewskiego jest zawieszona ponad czasem jako bąbel nieciągłości. Ten widowiskowy fenomen omówimy na przykładach.

Rozważania, które proponujemy, nie są łatwe, lecz piękna, pełna tajemnic wystawa późnej twórczości Jadwigi Maziarskiej oraz życzliwa obecność Tryfona Bućy, ostatniego protowestiariusza carów serbskich, będą sprzyjały naszym refleksjom.

JADWIGA MAZIARSKA (1913-2003) Późna twórczość

w piątek 9 czerwca 2023 o godz. 17:00. R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl

Awangarda odmaszerowała w przeszłość. Muzeum Sztuki w Łodzi zamieniło się w skansen. Kilka lat temu wystawiano tam pastisze obrazów Malewicza wykonane przez Bułgara o przybranym nazwisku Malewicz. Muzeum Kantora w Krakowie to blaszana puszka na straszydełka pradziadka. Jego pokraczny, przytłaczający otoczenie budynek może kiedyś posłużyć za parking samochodowy. Idea postępu? Historia sztuki oparta na idei postępu stała się smakołykiem uczonych myszy. 

W 2009 środowisko artystycznej lewicy podjęło wysiłek interpretacji hermetycznej sztuki Jadwigi Maziarskiej – urządzono monograficzną wystawę w Zamku Ujazdowskim. Zaś środowisko krakowskich fałszerzy i paserów – wysiłek wytworzenia pewnej ilości pstrokatych falsyfikatów, udających obrazy lokatorki poddasza z ulicy Mikołajskiej. Oba przedsięwzięcia powiodły się częściowo. O ile bowiem fałszerze zarobili na nabieraniu naiwnych, interpretatorzy stanęli wobec „niewyrażalnego”, „niewypowiedzianego”„ niewidzialnego”, „nienazwanego”, „niewymiernego”. I klops, mistyka. Maziarskiej nie zdołano zaszeregować do jednego nurtu i sprowadzić do wymiaru historycznego, jak Erny Rosenstein, jej przyjaciółki. Maziarska pozostała mgławicą kosmiczną o niewielkim rozmiarze kątowym, znajdującą się daleko od oczu obserwatorów. 

Bywają artyści, których wielkość absolutna ujawnia się dopiero po stuleciach. Nie chodzi tu o rozgłos, lecz o znaczenie. Wystawa późnej twórczość artystki, która kilka obrazów naszkicowała, wycierając brudne pędzle o papier – która nie ukrywała, że tworzenie ją bawi – po której pozostało kilka panteistycznych insynuacji („materialna różnorodność [świata] jest jednocześnie fragmentami myśli, rozsypanymi i ukrytymi w przestrzeni”), pomoże nam te rozsypane i ukryte fragmenty dostrzec i zebrać. 

Czy sztuka Maziarskiej opiera się działaniu czasu? Sprawdźmy.
Czy dziś możemy spojrzeć na nią in abstracto – w oderwaniu od komunizmu, walki klasowej, awangardy, Grupy Krakowskiej, Paryża? Przekonajmy się.

RUTILIO MANETTI (1571-1639)Św. Katarzyna ze Sieny otrzymująca stygmaty

komentuje prof. Jarosław Modzelewski

w piątek 26 maja 2023 o godz. 17:00.
Wstęp wolny. R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl

W 1630 roku sławny malarz sieneński Rutilio Manetti, na zlecenie Bractwa św. Katarzyny, w lewym ramieniu transeptu na lewej ścianie namalował porywający obraz cudu otrzymania stygmatów – Katarzyna została przebita pięcioma promieniami wysłanymi przez krucyfiks z XIII wieku, przed którym się modliła. Rutilio wykonał także sztalugową wersję obrazu, uznaną za Skarb Narodowy Włoch. Nabyliśmy ją w kwietniu w Mediolanie z kolekcji zasłużonego florenckiego antykwariusza, Giovanniego Pratesi. 

Sprowadzenie tak cennego dzieła i tak cennej Osoby do Krakowa jest wydarzeniem o wielu wymiarach. Zdając sobie z tego sprawę, poprosiliśmy o komentarz Jarosława Modzelewskiego, niezrównanego malarza polskiego życia i historii, ostatnio odnowiciela malarstwa religijnego. Odnowienie sztuki chrześcijańskiej w Polsce odpowiada potrzebom społecznym, oczekiwaniu pokoleń – jest rzeczą trudną, ale nie niemożliwą. Pytajmy większych od siebie, jak to się robi… Zapraszamy!

JAN MICHALSKI „Pan tu nie wejdzie!”.

O dostępie, dostępności i barierach dostępu

w piątek 12 maja 2023 o godzinie 17:00
Dostęp otwarty, uwarunkowany.
R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie 12 257 56 34 lub mailowo

Socjologia ukazuje nam życie społeczne bez makijażu, choć, jako nauka pozytywna, kultywuje mit powszechnego dostępu. Mit ten jest marmurowym bożkiem socjologii. 12 maja odwrócimy perspektywę i zapytamy między innymi: jak instytucje kultury bronią się przed intruzami? Dlaczego do nich trafiamy, gdy wcale tego nie chcemy? Kiedy dostęp staje się celem samym w sobie?

Na zdjęciu z weneckiej Akademii widać żelazne barierki, które oddzielają Włochów współczesnych od ich rodaków z końca XV wieku, namalowanych na obrazach, przedstawiających wydarzenia z V wieku. Barierki znajdują się po obydwu stronach, co dowodzi, iż są ponadczasowym elementem regulacji życia społecznego. Dzięki nim jedni i drudzy mogą bezpiecznie dziwić się sobie nawzajem.

Refleksja nad dostępem w obecnych czasach lawinowego narastania barier, masowego uczestnictwa i powszechnego samotnictwa, winna być rozważna i bezpruderyjna. Dlatego goście spotkania proszeni są o podzielenie się własnymi doświadczeniami w zakresie dostępu do instytucji kultury, choćby zdawały się przykre, wstydliwe lub śmieszne. Autor nakreśli ramy teoretyczne i omówi reguły outside / inside, razem zbierzemy cenny materiał badawczy.

.

Niespodziewany gość z Lejdy grzejący dłonie. O istocie sztuki QvB

QUIRINGH VAN BREKELENKAM (1622-1669) Młoda sprzedawczyni warzyw grzejąca dłonie

w piątek 14 kwietnia 2023 o godzinie 17:00
Uwaga: zbiórka na Nowym Kleparzu pod figurką Immaculaty o godz. 16:45!
Wstęp wolny.
R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie 12 257 56 34 lub mailowo

Do tej pory brakowało słowa na określenie sztuki QvB. Brakowało zwornika pojęciowego, który łączyłby jej właściwości i wyrażał treść duchową. Patrząc na obrazy Quiringha, całe pokolenia miłośników sztuki, w tym nasz ostatni król Stanisław August, odczuwały obecność tych właściwości i radowały się nimi, lecz nie było odpowiedniego słowa, aby tę radość w nim umocować. Nie było pojęcia, które chwytałoby istotę jego sztuki. Bo przecież jest w niej coś, co ją odróżnia od fijnschilderów z Lejdy z połowy XVII wieku i innych malarzy tamtych czasów, coś, co przyciągało naśladowców jako wartość samoistna. Co jest tą rzeczą?

O tym opowiemy w piątek na spotkaniu ze skromnym obrazem – portretem młodej sprzedawczyni warzyw. Obraz, znany od stulecia, w swoim czasie powędrował za Ocean, by pomieszkać kilkadziesiąt lat w Maine i Nowym Jorku, a niedawno wrócił do Europy, tym razem do Krakowa. Właśnie on okazał się brakującym zwornikiem. Urzekł nas prostotą i rozumnością, dzięki czemu od razu stało się jasne, że dłonie dziewczyny, grzejącej się nad kamionką z żarem w porze deszczu i chłodu w ruinach dawnego klasztoru Hieronimitów, wyrażają istotę sztuki Quiringha – ludzkie ciepło.

FRANCESCO CURRADI (1570-1661)

Młoda dama z książką

w piątek 24 lutego 2023 o godz. 17:00

R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl

Dobre malarstwo jest jak muzyka kameralna. Trzeba tylko nastroić instrumenty. Niepokojąco elegancki, wczesnobarokowy portret Francesca Curradiego wyjawił kilka tajemnic podczas pierwszego wieczoru. Nieznajoma okazała się czytelniczką Petrarki, przedstawioną w trakcie zaćmienia słońca, zgodnie z sonetem 3 („To był dzień, w którym słońce zblakło”), opisującym pierwsze spotkanie Poety z Laurą w kościele św. Klary w Awinionie w dniu męki i śmierci Zbawiciela. Poznaliśmy osobowość i twórczość Curradiego oraz innych florenckich mistrzów skupionych wokół wyrafinowanego dworu Medyceuszy: Bronzino, Naldiniego, Santi di Tito, Passignano, Cigoli, Chimentiego. Odnotowaliśmy zmiany ducha religijnego epoki wywołane przez Sobór Trydencki i ruch odnowy Kościoła. Mona Lisa Zderzaka nie jest nam już całkiem obca.
Lecz śledztwo w jej sprawie dopiero nabiera rumieńców. Skąd pochodzi portret, który wypłynął przed dwoma laty na włoskim rynku sztuki? Raz jeszcze, z Baldinuccim w ręku, uważnie przejrzymy stare wątki i otworzymy zupełnie nowe. Co łączy młodą damę z osiemnastoletnim założycielem najmodniejszego klubu literackiego we Florencji? Z prześladowanym przez Świętą Inkwizycję geniuszem, odkrywcą księżyców Jowisza? Z popularnym wśród szlachty malarzem o „niejasnej twarzy”? Dlaczego jej lewe przedramię jest odsłonięte? Wydaje się, że jesteśmy o krok… 
„O Curradi o Curradi, che dite, che dite?” Zapraszamy na wieczór drugi!

MONA LISA ZDERZAKA

Mistrz i Modelka

w piątek 3 lutego 2023 o godz. 17:00. Wstęp wolny.

R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie (12 257 56 34) lub mailowo zderzak@zderzak.pl

Malarstwo Mistrzów Dawnych jest pełne zagadek. Z dala od dróg wytrasowanych dla masowej widowni, a nawet nie z dala, lecz tuż obok tych gwarnych i rojnych okolic, oko wytrawnego konesera zawsze znajduje niespodzianki. Tym razem przygotowaliśmy dla Państwa kameralne spotkanie z wysokiej klasy portretem, ze znakomitym, a szczęśliwie zapoznanym dziś florenckim malarzem i jego modelką. Kim jest pełna wdzięku giovane donna? Czy malowany z miłością portret skrywa imię nieznajomej? Zapraszamy do wspólnej refleksji!